wtorek, 24 sierpnia 2010

Filcowy maraton




Dwa razy w roku odwiedzają moją pracownię dwie przemiłe koleżanki z Wiednia. Najpierw robiłyśmy "edycję" Decoupage,która polegała na wyszkoleniu dziewczyn od stóp do głów w technice oklejania i ozdabiania przedmiotów. Tym razem zabrałyśmy się za filcowanie. Wiedza i umiejętności dziewczyn wciąż rosną i mogłysmy się już zabrać za większe gabaryty...ostatnio próbowałyśmy sił w tworzeniu torebek :)
Kreatywnie.com, Gdynia

1 komentarz:

  1. ja wymiękam ;-) wzięłam sobie za cel zużyć w czasie urlopu cały zapas wełny, co do pasemka. Dwie torebki już za mną ale jak patrzę na te zdjęcia to mam ochotę się schować do szafy :-(

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover