środa, 6 października 2010

Dzień paczki

Dziś wstałam skoro świt z nadzieją na piękny twórczy dzień - warsztaty odwołane, można więc malować. Pozostało mi do skończenia jedno spore zamówienie z ikonami i zaczęcie nowego - pięknej szafki w stylu marokańskim. Tymczasem nasz twórczy dzień rozpoczął się tak:



Walka o uratowanie formatek z rozlanego gesso, na które czekamy od sierpnia trwała przez kilka godzin. Nie wiem czy kurier grał tą paczką w nogę, ale tak to wyglądało po otwarciu ...
Ikony owszem ukończone, ale zabrakło na nie nastroju i przede wszystkim czasu na szafkę. Jest bardzo skomplikowana, dlatego musi zaczekać na swoją kolej i moment skupienia.
A tu jedna z ikon w trakcie robienia, jeszcze lakierowana, wykonana metodą transferu i domalowywania.



Kreatywnie.com Poznań

5 komentarzy:

  1. Wypada się cieszyć z tego, że przesyłkę dostarczał kurier, poczta mogłaby przerobić formatki na makaron..To naprawdę coś koszmarnego, to co dzieje się z przesyłkami;//
    Ale za to ikonka myślę, że poprawiła Ci humor, bo jest naprawdę wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masakra, jak mawia dziecię. Mam nadzieję, że udało się je uratować. Ikona- rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko ikonę zrobiłaś wspaniałą.Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiedz jak robisz ikonę, tj skąd masz wzór...
    oczywiście jeśli to nie tajemnica kucharza.
    Pozdrawiam, elka 209@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesli chodzi o ikone - wzor przyniosla klientka. To byl jakis kalendarz. Polsluzylam sie wytrawianiem papieru - najpierw zrobilysmy ksero, podstawa jest z MDF. Motywy zostaly przyklejone centralnie i domalowane akrylami. Reszta to zlocenia folia.
    Pozdrowienia, D.

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover