piątek, 6 maja 2011

Raz, dwa, trzy ...

W Drzeniowie praca wre i napięcie sięga zenitu. Najszybciej skończyliśmy pokój, który właściwie był rezerwowy, a pozostałe ciągle wymagają ostatnich szlifów. I jak tu zrobić wiarygodne fotografie wnętrz, kiedy brakuje wieszaka lub komody? :) No i nieszczęsne drzwi, które ze względu na opóźnienia w dostawie szablonów straszą niedokończoną powierzchnią. Za to mam już etykiety z numerami pokojów i breloki do kluczy. Trwają intensywne prace w sali szkoleniowej i jak to zwykle bywa co chwila niespodzianki - chwilowo odpadło nam pół tynku z jednej ściany, która jak się okazało była wilgotna ... W każdym razie walczymy.
Kreatywnie.com Poznań/Drzeniów



2 komentarze:

  1. wow, już nie mogę się doczekać żeby zobaczyć efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko trzymam mocno kciuki:) I jak Doris nie mogę się doczekać efektu końcowego! Całuski:)

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover