czwartek, 15 września 2011

Filz mich!

Znalezienie w Polsce włóczki w 100% wełnianej stanowi nie lada wyzwanie - oczywiście poza Podhalem. Dostępne są wszelkiego rodzaju mieszanki mniej lub bardziej syntetyczne, ale o prawdziwej wełnie można zapomnieć. Dlatego bardzo ucieszył mnie widok kłębka pięknie cieniowanej wełenki, a w prawdziwą euforię wprawił mnie dodatkowy napis "filz mich!". Kto by się w takich okolicznościach przyglądał cenie ...
Pierwsza próba z dofilcowaniem włóczki wygląda tak jak poniżej. Będzie ich więcej, bo bardzo mi się spodobał ten efekt.
Kreatywnie.com Poznań/Drzeniów


6 komentarzy:

  1. To prawda prawdziwie wełnianej włóczki nawet w internecie trudno znaleśc

    OdpowiedzUsuń
  2. wełniane można jeszcze jakieś kupić ale prawdziwą 100 % bawełnę na rzeczy dla dziecka to bynajmniej w Gdańsku rzecz niemożliwa

    OdpowiedzUsuń
  3. Nisza rynkowa? Chyba jednak pojde na kurs przedzenia :) D.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja kiedyś próbowałam pofilcować torebkę robioną z wełny i chała, może dlatego, a szal przepiękny

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover