środa, 9 listopada 2011

Pimp my clock

Kiedy szablony firmy Dayka po raz pierwszy wpadły mi w ręce nie było wyjścia - już natychmiast musiało powstać coś, na czym mogłabym je wykorzystać. Padło na ośmiokątny zegar, który nie cieszył się zbytnią popularnością. Ponieważ robiłam go praktycznie "na kolanie" i w jakiejś nieopisanej euforii okazało się, że może całkiem nieźle wygląda, za to jest kompletnie niepraktyczny i nieprzemyślany. W pierwszej wersji dodatkowo pomyliłam cyfrę 3 i 9 co świadczy o wyjątkowej niepoczytalności w momencie tworzenia :).



Zegar poleżał trochę, aż zasłużył na "naprawę" i tak oto powstała jego nowa wersja, której podstawą jest czytelna tarcza. Uff, w końcu znajdzie swoje miejsce na ścianie w pokoju gościnnym :). Przy okazji postanowiłam metodycznie zgłębić tajniki zegarów w różnych wariantach i na pewno pojawią się wkrótce na zajęciach.




Kreatywnie.com Drzeniów

1 komentarz:

  1. tak się zasugerowałam wzmianka o zamianie 3 z 9, że w drugim nie zauważyłam tarczy :))))) a jest super (ten drugi)

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover