Przeprowadzka

Od dnia 01.11.2013 nasza pracowniazmienia adres na ul. Piekary 10 m. 3, w Poznaniu. Telefon: 602 210 868. Nie prowadzimy sklepu stacjonarnego, sklep internetowy: www.kreatywnie.com/sklep.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

A Ty jak korodujesz? DIY, tutorial

Absolutnie każde warsztaty to dla mnie skarbnica wiedzy na tematy czasami od siebie bardzo oderwane. Podczas ostatniego spotkania z Powertex odkryłam na nowo pigmenty. Okazało się, że poza oczywistymi dla mnie sposobami ich użycia, można z nich wyczarować efekt rdzy w kilka minut. Dla mnie rewelacja - ponieważ jest mi potrzebny na warsztatach, a sposób z proszkiem metalicznym zajmuje około 12-24 godzin.
Poniżej moja mała instrukcja krok po kroku w skrócie i tradycyjnie zdjęcie po zdjęciu.



Potrzebujesz:
pasty heavy body
pasty mineralnej metalicznej
pigmentów: ochra, czerwona ochra, mocca
szpatułki
tekturki
wosku turkusowego

Nałóż pastę mineralną na tekturkę w dość dużej ilości, oczyść brzegi.
Na tacce wymieszaj pigmenty z pastą żelową.
Wcieraj "rdzę" okrężnymi ruchami w pastę metaliczną.
Całość można spatynować turkusowym woskiem.
Gotowe! Zardzewiałe okucie w 5 minut! :)

Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com

czwartek, 20 kwietnia 2017

Polub wyrywanie



Technika serwetkowa to pochodna techniki decoupage i powstała z myślą o naszych podstawowych potrzebach: ma być wygodniej, szybciej i taniej. Serwetki są łatwo dostępne i nie kosztują dużo, papier jest cienki więc po przyklejeniu łatwiej go zabezpieczyć. Zamiast spędzać czas na wycinaniu - wyrywamy motyw pozostawiając około 0,5 cm tła dookoła. Taki jest właśnie sens użycia techniki serwetkowej. Cienkie jak mgiełka, przyklejone motywy wyglądają jak ręcznie namalowane.

Pracochłonne wycinanie niektórych uspokaja i jest nieodłącznym elementem procesu tworzenia, warto jednak wtedy sięgnąć po papier klasyczny.
Kiedy podczas warsztatów podaję serwetki uczestniczki rozglądają się za nożyczkami i mało kto widzi na początku sens wydzierania. Nikt go na początku nie lubi :). 
Tymczasem serwetka o dobrze dobranym kolorze tła (dla mnie mogłyby istnieć po prostu białe) i motyw o postrzępionych brzegach potrafią zaoszczędzić nam mnóstwa pracy. Cięcia papieru wymagają większej ilości warstw lakieru i bez cieniowania często wyglądają jak naklejka.
A co zrobić kiedy mamy przedmiot np. w kolorze błękitnym i białą serwetkę? O tym następnym razem, mam sprawdzone sposoby.
A Wy? Wyrywacie czy wycinacie?

Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com




czwartek, 13 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!

Przed nami kilka dni dla rodziny i czas na zasłużony odpoczynek.
Wszystkim tym, którzy tak jak ja robią właśnie małą przerwę ze względu na choróbsko - dużo zdrowia!
Mokrego Dyngusa!
Serdecznie Was pozdrawiam, Dorota z Kreatywnie.com


wtorek, 28 marca 2017

Co wybierzesz?

Czy czujesz różnicę między gotowaniem zbalansowanego i pysznego posiłku, a delektowaniem się gotowym daniem w restauracji? Między stylizacją zapomnianego taboretu, który stanie się meblową perełką, a kupnem nowego w markecie meblowym? Między napisaniem posta na bloga, a buszowaniem godzinami po blogosferze?
Kiedy w natłoku obowiązków i codziennej gonitwie wybieramy za dużo opcji numer dwa, nie czujemy się szczęśliwi. Czas przemyka między palcami, a my tracimy równowagę między dawaniem a braniem.
Mały eksperyment: wyłącz samochodowe radio, zdejmij słuchawki, wycisz telefon i skup się na wyjątkowo uprzejmym zachowaniu na drodze jako kierowcy. Jest różnica prawda?

Przyznaję, że mając pod ręką tony materiałów plastycznych i farb jest mi łatwo sięgnąć po kreatywne aktywności. Staram się też twórczo wykorzystać to co mam zamiast sięgać po kolejne nowości.  Pisząc bloga łapię przeciwwagę do czytania i oglądania.
Z czystą premedytacją oddaję się twórczym eksperymentom, nawet jeśli ryzykuję zmarnowanie materiału. Bardzo też lubię przełamywać swoje ograniczenia i stereotypy. Czasami wychodzi, czasami nie, ale zawsze mam z tego ogromną radość podczas działania.
Ponieżej najnowszy projekt, domowe ptactwo, przestrzenna rzeźba powertex. Perliczka jako symbol wesołego gadatliwego towarzystwa idelanie wpisuje się w profil warsztatowy :).
Warsztaty: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=414

Jestem ogromnie ciekawa Waszych kreatywnych wyborów.

Pisząc ten tekst wykorzystałam materiał z artykułu: http://livingexperiment.com/creativity-vs-consumption/

Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com



środa, 22 marca 2017

Z przeniesienia

Lubicie czekać 12 godzin, aż coś wyschnie, a później mimo precyzji aptekarza drżeć o wynik? Ja nie :). Przenoszenie grafik to temat o tyle problematyczny, że preparaty bywają kapryśne, wymagają sporej wprawy, a powinny wyjść na kursie osobom kompletnie początkującym. Bo jak tu wypuścić kogoś z dziurawą grafiką do domu? :)
Na szkoleniu z techniki powerprint prawie oniemiałam na widok tego, że są media, które można bezkarnie potraktować żelazkiem, a efektem będzie stabilna i wygodna baza do przeniesienia grafiki.
Dodatkowo wpadł mi w ręce tłoczony, dekoracyjny naturalny papier o niesamowitej strukturze przypominającej drewno. Podczas sobotniego kursu chciałam sobie tylko przygotować tło do dalszej pracy, ale stopniowo wyłaniało się coraz więcej. Tym razem obraz robiłam dla siebie, chciałam już dawno zająć się grafiką z drzewem. Wykorzystałam materiały recyklingowe, ulubiony szablon i powerprint. Projekt warsztatu już jest gotowy, jeśli macie chęć przynieście własne grafiki: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=412

Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com.



poniedziałek, 20 marca 2017

Nie wyrzucaj, wykorzystaj ...

Podczas jednego warsztatu używam średnio kilkudziesięciu pędzli. Stoją w wiaderkach i można po nie sięgać dostosowując rozmiar, miękkość, uchwyt.
Łatwo sobie wyobrazić, że myjąc je hurtowo trudno mi skupić się na dokładnym czyszczeniu każdego z osobna, płukaniu i odsączaniu. Kolejnego dnia zwykle nie zdaję testu na dokładność, bo połowa pędzli jest zwyczajnie lekko usztywniona ... Degraduję je po jakimś czasie do tych gorszych, później do patyn i wosków, ale wyrzucam bardzo rzadko. Skutek jest taki, że na komodzie piętrzą się pojemniki z pędzlami w różnym stanie. Podczas weekendu z Powertexem Ania zainspirowała mnie pomysłem na ich konstruktywne wykorzystanie. Tak powstała postać Pana Pędzla. Od dawna tak dobrze się nie bawiłam robiąc cokolwiek. Dobry humor udzielił się wszystkim, zwłaszcza przy kształtowaniu twarzy.
Z czystym sumieniem mogę zrobić przegląd moich zasobów usztywnionych pędzli i zacząć zastanawiać się nad pędzelkową rodziną :). Projekt warsztatu jest już gotowy: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=413
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com





piątek, 17 marca 2017

2 techniki malarskie, które przydadzą się do stylizacji mebli farbami kredowymi, DIY, tutorial

Początek przygody z farbami kredowymi to zwykle euforia. Jak to, bez szlifowania mogę tak po prostu malować? I nowy mebel będzie funkcjonalny?
Nagle odkrywamy ile przedmiotów mamy wokół siebie i co jeszcze można przerobić. Zanim jednak zabierzecie się za stół czy trzydrzwiową szafę proponuję Wam rzucić okiem na 2 proste techniki malarskie, dzięki którym Wasze stylizacje będą czymś więcej niż zmianą koloru ...

1. Przecierka suchym pędzlem
To technika malarska, która bez użycia papieru ściernego pomaga w uzyskaniu efektu shabby chic. Wystarczy pędzel z włosia szczeciniastego, najlepiej zaokrąglony i umiejętnie nałożona wierzchnia warstwa farby. Chodzi o to, żeby pędzel był prawie suchy, a ilość farby bierze się z ilości pociągnięć. Nie bez znaczenia jest też strukturalny sposób położenia pierwszej warstwy farby, który uwydatnia jasny kolor. Spróbujcie tego samego z kilkoma odcieniami farby kredowej.




2. Podwójne przyłożenie szablonu
Nie będę pisała o samym używaniu szablonów, bo każdy kto był na moich warsztatach widział kolekcję, wie, że zbieram szablony i jestem ich kompletnym fanem. Mam je na meblach, ścianach i drobnych przedmiotach użytkowych. Ciekawe jest natomiast podwójne przyłożenie tego samego szablonu z wykorzystaniem kontrastowych kolorów. Wykonujemy je z małym przesunięciem w taki sposób, że ciemny kolor stanowi rodzaj cienia. Jest do doskonała technika do zastosowania na stylizowanych szyldach i ogólnie w liternictwie, choć nie tylko.






Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com

wtorek, 14 marca 2017

Gościnnie

Miniony weekend był wyjątkowo obfity w imprezy edukacyjne dla instruktorów. Jak wybrać, kiedy każdy temat to nowe warsztaty, fascynujący prowadzący i ogromna ilość inspiracji na przyszłość? Zdecydowałam się na powertex, ponieważ ten warsztat wybrałam już kilka miesięcy temu.
Pobudka o 5.00 rano, prowiant, dziecko pod opieką. Czułam się jakby ktoś podarował mi wyjazd na SPA, choć to bardziej wyjątkowy sposób na wypoczynek.
Uwielbiam uczestniczyć w warsztatach po drugiej stronie, a Ania to instruktorka, z którą współpracuje mi się bardzo harmonijnie i udziela mi się jej spokój :).
To uczucie, kiedy wracasz do domu z kartonem nowych prac, głową pełną pomysłów i kiedy zasypiasz malując w myślach ... :)
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com


czwartek, 9 marca 2017

Pokrewne dusze w jednym miejscu ...

Czy macie czasami ochotę spróbować czegoś nowego, a jednak coś skutecznie Was od tego powstrzymuje? Wiek, to co wypada, odległość, "nie mam czasu", obawa przed ośmieszeniem? Jak każdy miewam podobne przemyślenia, ale staram się z tym walczyć. Odkąd zaczęłam regularnie ćwiczyć i polubiłam sport nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Codziennie spotykam kobiety odważne, dzielne, które w poszukiwaniu pasji często przemierzają naprawdę wiele kilometrów. Jak Ta z poniższego opowiadania ...

Zofia uwielbiała swoją pracę. Czuła się jak poławiaczka pereł. Najbardziej lubiła dzieci trudne, takie które nie mogły rozwinąć skrzydeł, tylko dlatego, że przytłaczała je rzeczywistość postpegeerowskich baraków. Tymi uczniami zajmowała się najchętniej. Przez lata metody pracy stały się jej nawykiem, ale okazało się że już nie pasują do nowej zmieniającej się rzeczywistości. Przeniesiono ją najpierw do biblioteki, a później na wcześniejszą emeryturę.
Była pewna, że ten moment będzie wyjątkowy - w końcu mieć czas tylko dla siebie, nadgonić odkładane lektury, częściej spotykać przyjaciół. Nie wiadomo dlaczego teraz snuła się z kąta w kąt. Trochę rozgoryczona, trochę znudzona sobą. Po kilku tygodniach robienia porządków i czytania dopadła ją apatia. Znalazła na strychu kilka worków z włóczkami. Kiedyś tak bardzo to lubiła, jeden film, jedna czapka, szalik, rękaw. Miękki, jedwabisty materiał pod palcami i powtarzalność jak mantra. Wpisała w przeglądarkę "jak zrobić warkocz" i wśród wielu innych informacji znalazła notatkę o spotkaniu robótkowym. Chwilę się zastanawiała, czy w ogóle wypada jej tak po prostu się pojawić i nad tym, że na pewno będzie tam sama młodzież. Postanowiła jednak od razu iść po bilet na dworzec żeby się nie rozmyślić.
Otworzyła drzwi i aż się cofnęła w pierwszym odruchu. Tyle kobiet, taki gwar, dziergały z wypiekami na twarzy. Weszła do środka i dała się ponieść atmosferze. Kolory, rozmowy, kawa i tyle pokrewnych dusz w jednym miejscu. Będzie tu wracać tak często jak się da, nawet jeśli miałaby jechać ostatnim pociągiem. Nagle stała się bardzo zajętą osobą. Czuła się częścią tej kreatywnej społeczności. Nabrała odwagi, żeby próbować nowych rzeczy i poszukiwać różnych technik. Na warsztatach nie tęskniła za dawną pracą.
***
A poniżej impresje z moich wiosennych zmagań z nowym tworzywem. Żywica perłowa Pentart wymaga pewnej uwagi, ale jeśli nie przegapi się momentu schnięcia pięknie się wygina.
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com





poniedziałek, 6 marca 2017

Lekko i metalicznie, sospeso w drugiej odsłonie

Kontynuując wątek wypukłości, dziś o sospeso w wersji metalicznej. Folię można okleić ne tylko papierem ryżowym, tkaniną czy papierem, ale również szlagmetalem. To doskonałe rozwiązanie do projektów biżuteryjnych, ale przydaje się również w czasie świąt. Trzeba tylko pamiętać, że szlagmetal jest dość ciemny i serwetki stracą barwy. Dodałabym więc papier ryżowy jako podkładkę.
W tym sezonie przemówiły do mnie dwudziestocentymetrowe pisanki z biskwitu i wkradły się elementy mixmediowe. Od jakiegoś czasu testuję intensywnie body gel - nowa pasta żelowa, która doskonale nadaje się jako klej do gazy i tekturek. Wykorzystałam folię sospeso podmalowaną nieregularnie białym podkładem gesso. Farbę metaliczną dodałam zupełnie na końcu.
Okazało się, że zrobienie zdjęcia srebrnym dekoracjom to nie lada wyzwanie ...
Wielkanocne warsztaty o sospeso: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=330
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com



wtorek, 28 lutego 2017

Lekko, przestrzennie, wielkanocnie, DIY, tutorial

Folia sospeso to dla mnie materiał bardzo okolicznościowy. Sięgam po nią przy okazji każdych świąt i dekoracji, które można ukryć w akrylowej bombce lub pisance. Można ją wykorzystać na mnóstwo sposobów i w połączeniu z wieloma materiałami.
Pokazany poniżej papier ryżowy jest jednocześnie delikatny i dość wyraźny po przyklejeniu. Dlatego można go wykorzystać na folii bezpośrednio. Przyklejam motyw wyrwany - dokładnie wytnę go dopiero razem z folią.
Mam taki sposób jeśli chcę, żeby motyw nabrał nieco barw. Przyklejam wtedy na folię najpier ryżowy biały papier, a na na niego motyw.
Klej nakładam dwukrotnie i dobrze suszę. Wycinam motywy i nacinam płatki kwiatów. Folię podgrzewamy od dołu - tam gdzie nie ma papieru. Formuję każdy płatek drewnianymi dłutkami na gąbce. Elementy montuję klejem na gorąco.
Więcej wariantów omówię na najbliższym szkoleniu: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=330
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com







piątek, 24 lutego 2017

Gdzie się podziało ostatnich kilka godzin?

Zdarza Wam się zapomnieć o całym świecie, jak Annie z poniższej opowieści? Mi ostatnio wczoraj :). Dzięki waszym projektom, pomysłom i twórczym warsztatowym zmaganiom spędziłam cudownych kilka godzin.

Anna uwielbiała rozpakowywać paczki z materiałami do swojego hobby. To jak małe święta. Niby wiedziała co jest w środku, ale za każdym razem, kiedy wracała z zakupów albo z poczty, aż drżały jej ręce z radości i niecierpliwości. Otwierała pudełka, rozcierała w palcach soczyste kolory farb, rozkładała papiery. Zapach waniliowego wosku i pomarańczowego olejku pomieszany z drażniącą terpentyną roznosił się po domu. Folia przyjemnie szeleściła pod palcami, zamówiona pasta kusiła jedwabistą konsystencją. Miała nieodpartą ochotę od razu malować, kleić, działać. Od kilku dni spontanicznie spisywała pomysły i obejrzała setki zdjęć z pracami najlepszych. Usiadła przy biurku tylko na chwilę i zapaliła lampkę. W domu sterta niezałatwionych spraw, kot z wyrzutem trącał miskę. Ratowała przypalony obiad, kiedy usłyszała zgrzyt klucza w zamku. Aż podskoczyła, szybko odłożyła dowody kreatywności gdzie popadnie, żeby nie usłyszeć "to na tym spędziłaś cały dzień?" Mokre od akryli pudełko w piekarniku, pędzle pod zlewem. Nie miała pojęcia gdzie podziało się ostatnich kilka godzin, chciała tylko zobaczyć jak wygląda nowy papier.
Patrząc na swoje pomazane farbą dłonie pomyślała, że chciałaby choć raz zatracić się w swoim świecie jak wtedy kiedy jako mała dziewczynka biegała z tatą za piłką.
Potrzebowała od czasu do czasu bezpiecznej przestrzeni, inspiracji i akceptacji. Zrozumiała, że ważne jest mieć wokół siebie kogoś, dla kogo jej kreatywność będzie najważniejsza. Na warsztatach mogła bezkarnie poświęcić się tylko swojej pasji.


Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com

sobota, 18 lutego 2017

Co z tymi wypukłościami, czyli 3 klucze do sukcesu, DIY, tutorial

Wygląda na to, że luty to mój miesiąc na instrukcje. Całkiem niedawno pisałam o żywicy perłowej, ale poczułam niedosyt. Postanowiłam udostępnić moje 3 sprawdzone sposoby na wypukłości.
Mam 3 klucze. Każdy z nich w idealnie kremowym kolorze. Od strony silikonu żywica jest odrobinę matowa, ale żeby polepszyć przyczepność maluję ją najpierw farbami kredowymi. Dla kontrastu użyłam koloru dość ciemnego - black pearl Amazony.
Pierwszy niezawodny sposób na reliefy to je po prostu przetrzeć woskami metalizującymi. Jeśli chodzi o mój kolor numer 1 to od lat jest nim białe złoto, ale tu użyłam również żółtego i turkusowego. Wtarłam palcem niewielką ilość i gotowe. Jutro woski będą utwardzone.
Drugi sposób to złocenia - tu srebrzenia szlagmetalem. Pokryłam klucz klejem do złoceń, nałożyłam szlagmetal i wtarłam wosk w kolorze czekoladowym. Jest patyna, jest stare srebro.
Trzeci sposób to rdza. Użyłam powertexu, proszku rusty powder i octu.
Gotowych kluczy użyję do dekoracji pudełek z efektem juty, ale mogą być inspiracją samą w sobie.

Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com
















środa, 15 lutego 2017

Metamorfoza szafek kuchennych

Usłyszałam kiedyś, że szukanie mieszkania jest jak randki w internecie. Tyle nadziei, zdjęcia i wielkie rozczarowania :). Mojej aktualnej pracowni i lokum szukałam około 6 miesięcy. Dzień po dniu po parę godzin. Systematycznie i metodycznie. Miałam nietypowe potrzeby odnośnie kosztów, rozkładu, powierzchni i lokalizacji. Widziałam najdziwniejsze lokale w tym mieście, niektórych nie chcę nawet pamiętać. Ważne było dla mnie żeby zrobiło "klik". Tymczasem kiedy zobaczyłam pierwszy raz moją obecną pracownię pomyślałam - "tyle do przemalowania". Rozsądek podpowiadał - idealny lokal, serce - dużo pracy nad klimatem. Po ścianach, kredensie, półkach, krzesłach i wielu detalach przyszedł w końcu ten wielki moment i zmieniam szafki kuchenne. Zwykłe fronty z płyty w kolorze kanarkowo-koniakowym zyskują bardziej stonowany odcień z moich ulubionych "lnianych" - leigrijs Amazony. Jako szafka testowa poszła na pierwszy ogień obudowa zmywarki i mimo, że jej nie oszczędzam, zawoskowana farba sprawuje się doskonale.
Jak się do tego zabrałam? Umyłam dokładnie front. Odkręciłam uchwyt i zaszpachlowałam otwory. Pierwsza warstwa farby stanowi podkład, dlatego nie wygląda idealnie i prześwituje. Druga warstwa to już doskonałe krycie. Wosk utwardza całość i daje powłokę, którą można przecierać na mokro. Jeszcze nowy uchwyt i gotowe. Oczywiście będzie też zdjęcie finału, a na razie szafka po szafce odkręcam i maluję ...
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com










Pin It button on image hover