środa, 31 maja 2017

Akrylowe, mineralne, czyli jakie?


W ciągu ostatnich kilku lat farby kredowe rozgościły się na naszym rynku. Można poczuć się zdezorientowanym, bo każdy producent zapewnia, że jego produkt jest doskonały.
Różnią się między sobą spoiwem - najbardziej popularnym są żywice naturalne lub syntetyczne (akryle), ale występują też farby na bazie kazeiny, oleju lnianego, płynnego krzemianu potasowego (mineralne) lub kleju kostnego. Ich wspólnym mianownikiem powinna być kreda - choć nie zawsze jest.
Skąd więc wzięła się moja fascynacja farbami mineralnymi? Bo lubię pracować z najlepszymi :).
Wykorzystuję farby do stylizacji mebli w prawdziwie ekstremalnych warunkach. Moja formuła warsztatowa, zakłada, że każdy uczestnik przynosi swój mebel - nigdy nie wiem jaki. Mamy więc na warsztacie płyty, okleiny, lakierowane drewno lub podłoże pokryte kilkoma warstwami farby ftalowej czyli olejnej. Założenie jest takie, że stylizacja ma się zakończyć w ciągu 3-4 godzin. Jakie farby sprostają takiemu zadaniu? Tylko mineralne. Mają nieporównywalną przyczepność, nie wymagają użycia primerów, do tego są bardzo trwałe.
Odnajduję się w stylistyce vintage, eco chic, shabby chic, loft i rustykalnej. Techniki malarskie, które stosuję doskonale współgrają z właściwościami farb mineralnych - widoczne ślady pędzla i przecierki to efekt zamierzonych starań.
Fascynuje mnie głęboki matowy odcień tych farb i lubię wyczuwać je pod palcami. Do tego nie posiadają zapachu, a producent starannie dobrał do nich mieszankę naturalnych wosków i doskonały lakier.



Na warsztatach wykorzystuję również inne farby kredowe lub talkowe na bazie akrylowej, choć głównie do szablonów i ze względu na kolorystykę :).


Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pin It button on image hover