wtorek, 10 sierpnia 2010

Dopadły mnie falbanki :)

Szal, który ubierze najbardziej skromną sukienkę. Dotychczas podziwiałam falbanki filcowe, w końcu postanowiłam wykonać własną. Przy tej okazji „odkryłam” najbardziej oczywiste wykorzystanie wełny multikolor – ułożenie w jednym kierunku wydobywa jej wszystkie niuanse. Dotychczas tradycyjne rozkładanie w stylu „wątek i osnowa” zabrudzały jej kolorystykę.
W każdym razie nie mogę się napatrzeć na nowe szale, powstało ich więcej :).
Kreatywnie.com Poznań

4 komentarze:

  1. Wierzyć się nie chce to to filc...Piekne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Falbanki ))))) Nie mogę uwierzyć że wcześniej ich nie robiłaś ))))

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne to jest, niesamowite!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ano nie robilam - chyba bylam pod silnym wplywem mojej mistrzyni, ktora robi rzeczy bardzo graficzne i precyzyjne jak od linijki, pewnie o falbanie nie chcialaby slyszec :). A mi nagle sie spodobaly i beda za mna chodzic w tym sezonie :).

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover