niedziela, 31 lipca 2011

Tulipany

Naprawdę podobają się Wam te tulipany? Ja straciłam do nich serce zanim jeszcze zaczęłam je robić, a wioząc je do domu czułam wręcz zażenowanie - co ja powiem mężowi? I to ma być wynik słynnego szkolenia z Decomanią? Jak się okazało, mają wielu zwolenników, zwłaszcza, że są wykonane w kolorach narodowych rodziny męża :).
A tu mały przepis na to jak je wykonać:
bierzemy papier wielkoobrazkowy Decomanii, 50x70 cm



3 wielkie dechy około 30x70 cm smarujemy pastą piaskową
następnie mieszamy 3 kolory żółty, czerwony i czarny, wcieramy, cieniujemy "na mokro" tak żeby się przenikały
przyklejamy wycięte tulipany
podmalowujemy białą farbą brzegi kwiatów
lakierujemy
gotowe!

Mnie nikt już nie namówi na powtórkę tej pracy, kilka godzin na kolanach, zakwasy i frustracja :). Kompletnie nie moja bajka.
Kreatywnie.com Poznań

sobota, 30 lipca 2011

W czasie deszczu ...

Leje niemiłosiernie. Nasze plenerowe spotkanie decoupage przeniosło się całkowicie do pracowni, stół ogrodowy przemoczony, ławka w kałużach. Nawet na wycieczkę nie miałyśmy energii. Ilość wykonanych prac podwoiła się, zamiast spacerować w wolnych chwilach nadrabiamy decoupage i zaległości w lekturach.













A mi udało się zrobić własną wyspę :) w bombce.



Kreatywnie.com Drzeniów

czwartek, 21 lipca 2011

Warzywa pod kontrolą

Chciałam zrobić coś niebieskiego, bo ostatnio prześladuje mnie różowy :). W jedno przedpołudnie między zamówieniami, pakowaniem, sprawami biurowymi i komputerowymi powstała poniższa skrzyneczka. Będzie w końcu na nasiona, które chwilowo poniewierają się po całym domu. Trudno mi było oprzeć się nowym literkom.
Po wakacjach planuję zrobić podobne warsztaty.
Kreatywnie.com Poznań



wtorek, 19 lipca 2011

Wskazówka

Wszyscy odwiedzający nas Goście dostają opis dojazdu do naszej wiejskiej pracowni. Okazało się, że najwięcej problemów sprawia znalezienie nas w samym Drzeniowie. Postanowiłam ułatwić trochę znalezienie numeru 40 poprzez odpowiednio widoczny szyld. Inspiracją były zakupione przez gminę sadzonki lawendy, które mają z nas uczynić lawendową wieś. Nota bene nasze nie przeżyły miesiąca - w cieniu i w mokrej ziemi nie miały szans. Żeby jednak nie wyszło na to, że marnuję gminne mienie kupiłam szybko nowe :) - na razie się trzymają. Tak więc kierując się kamienistą drogą szukajcie zielonej bramy i tego charakterystycznego widoku.





Dodatkowo mała słoneczna dygresja - to wyrosło z pestek, które wypadły zimą z budki dla ptaków :).


Kreatywnie.com Drzeniów

Wakacje w Drzeniowie



Nad morzem pogoda w tym roku beznadziejna. Na szczęście jest inna opcja spędzania wakacji... Od jakiegos czasu można już gościć w pensjonacie mojej siostry w Drzeniowie. Korzystając z tak wspaniałej możliwośći wbiłam się na ostatni plener z filcowania. Dla odmiany pogoda była wspaniała a do tego przepyszne jedzenie i piękne okolice do zwiedzania i spacerowania. Niektóre tereny niedostępne dla wózka,ale dzięki uprzejmości kuzynostwa miałam możliwość noszenia latorośli w chuscie :) Podumowując wybyczyłam się,objadłam za wszystkie czasy i nawet coś ufilcowałam :)
Miłych wakacji dla wszystkich blogowiczów!

Paulina, Gdynia

czwartek, 14 lipca 2011

Pudełko do przytulania

Podczas ostatniego szkolenia z Decomanią pojawiły się inspirujące nowości. Przyznam, że przez dwa dni chodziłam wokół pudełka ozdobionego wełną i decoupage zastanawiając się w duchu czy mi się ono w ogóle podoba. Dotykałam, oglądałam i w końcu postanowiłam, że nie jest najważniejsze czy mi się to podoba, a sama idea. To karkołomne połączenie ma w sobie sporo uroku i mimo, że pudełka nie są wylakierowane wieloma warstwami lakieru przez co tracą na trwałości, można je np. ... pogłaskać?:) Pani Basia przygotowała na moją prośbę poniższego słodziaka. Kurs już w naszym terminarzu.
Kreatywnie.com Poznań



wtorek, 12 lipca 2011

Magia filcowania

Dziś post wyjątkowy - mam przyjemność powiadomić Was o pierwszej w Polsce książce o filcowaniu. Premiera już 15 lipca, książkę już wkrótce będzie można kupić np. w sklepie internetowym Kreatywnie.com. 31 lipca rozlosujemy jedną książkę wśród blogowiczów, którzy poniżej pozostawią komentarz.

Poniżej zamieszczam wywiad z jej autorkami:



Od początku zaistnienia techniki filcowania w kontekście hobbystycznym w Polsce pojawiało się mnóstwo pytań o wydawnictwa na ten temat. Pozbawione teorii często krążyłyśmy wokół najprostszych spraw odkrywając to, co okazywało się oczywiste. Dociekliwi wyjeżdżali na bliższe i dalsze szkolenia. W końcu po kilku latach na nasz rynek wychodzi pierwsza usystematyzowana książka instruktażowa - „Magia filcowania”. Mam przyjemność porozmawiać z jej współautorkami Panią Justyną Wróbel-Mikołajczak i Ireną Biskup.

Zapytam o rzecz oczywistą - skąd zainteresowanie filcem jako tworzywem, jak to się wszystko zaczęło? Na jakie problemy natrafiły Panie w początkowym etapie pracy z filcem?

Irena Biskup: Moja fascynacja filcem narodziła się kilka lat temu, gdy buszując w Internecie przypadkiem natrafiłam na prace z filcu. Piękne torby, kapelusze, obrazy, cudowne rzeźby. Zaczęłam szukać informacji i przeczytałam magiczne dla mnie słowa „bez szycia”, „technika bezszwowa” i wtedy wiedziałam już, że będę filcować. Nie potrafię szyć, ale filcowanie jest piękną alternatywą. Problemy? Owszem były... chciałam od razu robić większe formy jak torby. Zanim nauczyłam się odpowiednio rozkładać czesankę, tworzony filc był nierówny: tu „prześwit” tam zbyt gruby. Myślałam, ze potrafię wymierzyć formę na torbę tak, by miała dokładnie tyle centymetrów ile zamierzałam. Irytowała mnie każda porażka. Dzisiaj uśmiecham się do moich początków. Chyba każdy musi przez to przejść.

Justyna Wróbel-Mikołajczyk: Ze mną było podobnie. Trudno w dzisiejszym świecie wyobrazić sobie życie bez Internetu;) Ale poważnie… po raz pierwszy z torebkami filcowymi spotkałam się w Bangkoku, gdy nie wiedziałam jeszcze zbyt wiele o filcu. Później zobaczyłam w sklepach wełnę, igły, formy… i tak się to zaczęło. Choć pierwsze kroki stawiałam filcując na sucho, to jednak filcowanie na mokro mnie zafascynowało i pochłonęło. Świadomość, że mogę w warunkach domowych tworzyć „tkaninę” była dla mnie niewiarygodna. A problemy? Głównie finansowe, bo wełna nie jest najtańszym materiałem, a w głowie tysiąc pomysłów na minutę;)

Czy mają Panie ulubione źródła inspiracji? Jakieś autorytety, mentorzy? Szczególne wrażenia?

J.W.-M.: W zasadzie odkąd pamiętam fascynowała mnie Secesja. Wszystko co płynne, giętkie, wijące… od architektury po kostiumy. Naturalnym więc dla mnie było inspirowanie się światem roślin. Ważną rolę w moim życiu odgrywa także teatr, ale mam na myśli głównie plastyczną stronę teatru – scenografie, kostiumy, maski… Uwielbiam także ręcznie wykonane tkaniny czy gobeliny… stąd coraz bliżej do filcu. Do tego mogę dodać jeszcze inspiracje motywami ludowymi i etno. Natomiast gdybym miałam wymienić autorytety związane konkretnie z filcem – bez dwóch zdań: Janice Arnold oraz Stephanie Metz.


I.B.: Obserwuję, podglądam, podziwiam i chłonę z wielu źródeł, ale nie wiem czy to moi mentorzy. Uwielbiam prace Eliny Saari – Bardzo wyraziste, teatralne. Pamela MacGregor , Elis Vermeulen – tworzą ciekawe formy przestrzenne. Sharit Vd Meer – tworzy piękne stroje. Uwielbiam patrzeć na ich prace, ale sama robię coś innego.

Wykorzystują Panie technikę filcowania również w pracy terapeutycznej. Jak Panie oceniają popularność i przydatność tej techniki w tym kontekście?

I.B.: Filcowanie coraz częściej wykorzystywane jest w pracy terapeutycznej zarówno z dziećmi jak i dorosłymi. To prosta i przyjemna technika. Nie trzeba mieć wyjątkowych zdolności, siły czy sprawności manualnych - oczywiście to wszystko się przydaje, ale każdy potrafi filcować. Często wynik pracy pozytywnie nas zaskakuje, podnosi naszą samoocenę, daje satysfakcję i nakręca do działania. Filcowanie ma też inne zalety: cudownie wycisza, uspokaja, pozwala się skupić a dodatkowo rozwija naszą sprawność motoryczną.

J.W.-M.: Dodam jeszcze, że technika ta może w znakomity sposób integrować grupy, na przykład poprzez wspólne filcowanie obrazów. Sprawdza się to zarówno w terapii zajęciowej jak i pracy z dziećmi czy młodzieżą.

Bardzo trudno jest odnaleźć się w funkcji autora, redaktora i wydawcy jednocześnie - podziwiam konsekwencję w realizacji przedsięwzięcia jakim jest książka. Może kilka słów o procesie jej powstawania?

J.W.-M.: Jesteśmy praktykami, większość czasu spędzamy w pracowniach, na tworzeniu własnych projektów lub prowadząc warsztaty. Cały czas poszerzamy nasze umiejętności i wiedzę, coraz więcej jesteśmy w stanie przekazać innym. Książka jest naturalnym etapem w naszej pracy i życiu. Zamyka pewien obszar podstawowej wiedzy o filcowaniu, a jednocześnie rozpoczyna cały cykl.

I.B.: Znamy się na wełnie i filcowaniu, a w najbliższym otoczeniu mamy cudownych zdolnych ludzi, którzy fotografują i zajmują się składem publikacji. My dałyśmy pomysł i treść, a oni pomogli nam tę wiedzę poskładać w całość. Można powiedzieć, że naszym zapałem zaraziłyśmy wszystkich, którzy przyczynili się do realizacji książki.

Najważniejsze - jak i gdzie kupić książkę "Magia Filcowania"? Czy jest już znany dokładny termin publikacji?

J.W.-M.: Książka będzie dostępna przede wszystkim przez Internet – w sklepach z wełną i narzędziami do filcowania, ale także w centrach hobbystycznych czy pracowniach warsztatowych. Spis takich miejsc już wkrótce będzie dostępny na www.magiafilcowania.pl
Ogólnopolska premiera planowana jest na 15 lipca.

Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za sukces!

Dziękujemy

Autor: Dorota Freitag
Rozmawiała z: Justyną Wróbel-Mikołajczyk i Ireną Biskup

środa, 6 lipca 2011

Magazyn hobbystyczny 07/2011

Kolejny numer Magazynu Hobbystycznego jest już dostępny.

W bieżącym numerze prezentujemy opis wykonania beretu-cebulki w technice filcowania na mokro.



W dziale poświęconym decoupage znajdziecie projekt o przyklejaniu serwetek na duże powierzchnie, technice trójwymiarowej i kalkomanii.



Jako dodatek polecamy zaproszenie do prezentacji swoich prac na nowym blogu wyzwaniowym dla miłośników technik pergaminowych i krótki materiał o manufakturze kolorów.



Kreatywnie.com

niedziela, 3 lipca 2011

Plener decoupage 30.06-3.07.2011

Kolejny pracowity i twórczy weekend za nami. Pogoda nam nie dopisała, ale mimo to, a może właśnie dlatego ilość wykonanych prac była ogromna, a nastroje kreatywne i artystyczne. Miałyśmy też czas na małą partyjkę gry planszowej. Było mi niezmiernie miło gościć u siebie tak sympatyczną i twórczą grupę.
Kreatywnie.com Poznań/Drzeniów











piątek, 1 lipca 2011

Letni konkurs Kreatywnie.com

Mamy przyjemność zaprosić Was do udziału w letnim konkursie Kreatywnie.com.

Zadanie
Celem konkursu jest stworzenie i przesłanie nam mini projektu - instruktażu wykonania przedmiotu w dowolnej technice rękodzieła. Nie ma żadnych ograniczeń jeśli chodzi o dziedzinę: szycie, filc, masa fimo, itp. temat jest zupełnie dowolny i zależy od twórcy. Projekty należy przesłać na adres: kreatywnie@poczta.fm

Projekt
Projekt powinien się składać z opisu w formie pliku .doc lub tekstowego, nie krótszego jednak niż około 3/4 kartki A4. Powinien on zawierać kilka słów o technice i instruktaż wykonania przedstawionego przedmiotu. Opis powinien być uzupełniony o minimum 4 zdjęcia przesłane osobno w formie plików .jpg. Zdjęcia powinny być ostre i czytelne.

Dodatkowo potrzebne będzie oświadczenie o tym, że jest się autorem projektu i dysponuje się pełnymi prawami autorskimi do zdjęć i opisu. Potrzebna jest również zgoda autora na opublikowanie projektu na stronie www.magazyn.kreatywnie.com i na blogu Kreatywnie.com.
Konieczne jest zawarcie danych kontaktowych do autora projektu (imię, nazwisko, numer telefonu, adres e-mailowy), jednocześnie informujemy, że nie będziemy ich przechowywać ani przetwarzać do celów marketingowych, służą jedynie do możliwości poinformowania o ewentualnej wygranej.

Nagrody
Część najprzyjemniejsza i najważniejsza:
I Nagroda to pobyt na plenerze w miejscowości Drzeniów organizowanym przez Kreatywnie.com w sezonie 2011/2012. Wartość nagrody to 650 zł.
II Nagroda to dowolny warsztat z dziedziny decoupage, filcowanie, malowanie hiszpańskie w siedzibie firmy Kreatywnie.com w Poznaniu, w grupie lub indywidualnie.
III Nagroda to bon o wartości 50 zł na zakupy w naszym sklepie stacjonarnym lub internetowym.

Projekty osób nagrodzonych będą zaprezentowane w naszym Magazynie Hobbystycznym wraz z pełnymi danymi kontaktowymi do autora (jeśli wyrazi takie życzenie), aby umożliwić ewentualną sprzedaż prac autora. Postaramy się również na bieżąco publikować efekty konkursu na blogu.

Wszyscy blogowicze, którzy wesprą naszą ideę konkursową pozostawią komentarz i umieszczą na swoim blogu krótką informację o konkursie z podlinkowanym obrazkiem wezmą udział w losowaniu nagrody niespodzianki.



Nagrody za projekty będą przyznawane wg kryteriów: pomysł, staranność, jakość zdjęć.
Komisja składa się z dwóch osób: Dorota i Mike Freitag (fotograf, współautor magazynu).

Termin nadsyłania prac upływa 31.07.2011 i do 3.08.2011 poinformujemy o wynikach losowania.

Wszystkim uczestnikom życzymy dużo szczęścia i udanych prac!
Kreatywnie.com Poznań
Pin It button on image hover