czwartek, 3 maja 2012

W prezencie

Dawno już nie robiłam nic na prezent. Solenizantka zażyczyła sobie spękania i lawendę... Jak tu się za to zabrać po tylu latach przerabiania tematu nie popadając w głęboką lawendowo-popękaną depresję? Okazało się, że jednak mogę inaczej :). Coś tam wyszło, nie wygląda jak zawsze, mam nadzieję, że się spodoba.
Kreatywnie.com Drzeniów

2 komentarze:

  1. No i pięknie wyszło :-))) Solenizantka pewnie była zachwycona? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie dostała - w czerwcu jedziemy na wielka imprezę do Berlina, zobaczymy czy prezent się spodoba :) Na szczęście to tylko jeden z wielu, które włożymy do koszyka.

    OdpowiedzUsuń

Pin It button on image hover