W tak zwanym międzyczasie udało mi się skończyć kolejne drzwi - tym razem kuchenne. Jak zwykle w moim przypadku wszystko zaczęło się od zakupionego drobiazgu. Obrazek stał się inspiracją do wykonania dalszych dodatków. Staram się być konsekwentna w wyborach, ale ponieważ nasze gospodarstwo łączy dobytek dwóch dorosłych osób mamy mnóstwo niesamowitych i absolutnie nie "trendy" gadżetów :).

Fot. Mike Freitag, obrazek inspiracja.
Drzwi wykonałam najprostszą i chyba moją ulubioną techniką shabby chic. Do tego szablon i hiszpańskie sztućce z drewna pomalowane akrylem w kolorze "antyczne srebro" - jeden z ładniejszych jakie widziałam :).

Fot. Mike Freitag, drzwi kuchenne.
Z rozpędu powstał jeszcze wieszak na ręczniki, który pasuje do reszty. Opisałam krok po kroku jak go wykonać w bezpłatnym projekcie do magazynu, ukaże się już wkrótce.

A noworoczne postanowienia, marzenia i cele? Jakieś już się krystalizują. Po roku pełnym zmian w Kreatywnie pracujemy nad naszą wiejską siedzibą tak, żeby już w nadchodzącym sezonie posłużyła nam jako baza plenerowa. To dość jasny cel jak na najbliższe kilka miesięcy. Czas też wrócić do kształcenia - wybieram się na kolejne szkolenia dotyczące wełny i filcu.
Marzy nam się też mała hodowla i ekologiczne warzywa :).
Wszystko to mogę pogodzić tylko dzięki moim dwóm wspaniałym Elfom, które stanowią podporę poznańskiego Kreatywnie - za co oczywiście im dziękuję!
Pozdrawiam Was już sylwestrowo i życzę wspaniałego Nowego Roku pełnego sukcesów!

















