Różowe wyścigi
Pracując nad nowymi warsztatami bardzo często wyznaczam sobie zadania, polegające na pokonaniu własnych przyzwyczajeń. Nowe kolory, faktury, preparaty. Staram się zaryzykować, zrobić coś odwrotnie, połączyć preparaty wbrew opisom. Różnie z tym bywa :)
Poniżej zegar w kolorach, których sama bym nie wybrała - narzuca je papier. Kiedy już powstał bardzo mi się spodobało to zestawienie, na tyle, że zastanawiam się, gdzie jeszcze mogę go użyć. Postawiłam sobie za cel pracę z każdym ciekawym papierem z nowej kolekcji - zostały motywy z kasyna i z walki bokserskiej. Kolejne warsztaty z takim zegarem już w styczniu: zegar industrialny.
Z pracowni w Poznaniu pozdrawia Was Kreatywnie.com
Poniżej zegar w kolorach, których sama bym nie wybrała - narzuca je papier. Kiedy już powstał bardzo mi się spodobało to zestawienie, na tyle, że zastanawiam się, gdzie jeszcze mogę go użyć. Postawiłam sobie za cel pracę z każdym ciekawym papierem z nowej kolekcji - zostały motywy z kasyna i z walki bokserskiej. Kolejne warsztaty z takim zegarem już w styczniu: zegar industrialny.
Z pracowni w Poznaniu pozdrawia Was Kreatywnie.com

Boski. Chyba się skuszę na warsztaty. Ślę najserdeczniejsze pozdrowienia. Renata
OdpowiedzUsuńMnie się te industrialne prace Stamperii nie podobają,
OdpowiedzUsuńjednak ten Twój zegar jest świetny, gratuluję pomysłu!
Pozdrawiam noworocznie
Asket
Dziękuję! Nie spodziewałam się, że zostanie doceniony :). Te zegary chce się robić dla samego robienia, nawet jeśli nie znajdą natychmiastowych odbiorców :).
OdpowiedzUsuń