Przeprowadzka

Od dnia 01.11.2013 nasza pracowniazmienia adres na ul. Piekary 10 m. 3, w Poznaniu. Telefon: 602 210 868. Nie prowadzimy sklepu stacjonarnego, sklep internetowy: www.kreatywnie.com/sklep.

niedziela, 22 stycznia 2017

Czy mogę przyjść z dzieckiem

Ostatnio przeczytałam na stronie moich znajomych prowadzących pensjonat "Pokoje gościnne dedykowane są do osób dorosłych". Pomyślałam, że to odważne, zdefiniowane i jasne w przekazie. Nawet jako mama małego chłopca jestem w stanie zrozumieć intencję - enklawa ciszy i spokoju. Dostaję wiele telefonów o to, czy na warsztaty w Kreatywnie można przyjść z dzieckiem. Tym razem było podobnie. Zadzwoniła klientka, która uznała, że warto przejechać około 100 km, żeby jej ośmioletnia córka wzięła udział w warsztatach, które zaliczałam jako zaawansowane.
Takie telefony wywołują we mnie emocje, bo nigdy nie wiem co mam powiedzieć. Z jednej strony wiem, że jako rodzice przeceniamy nasze pociechy i często narażamy na frustrację poprzez stawianie poprzeczek za wysoko. Z drugiej strony nigdy nie dowiemy się jeśli nie spróbujemy. Wyraźnie sceptycznie nastawiona, z pełnym niedowierzaniem, zakładając warsztat trudny dla mnie - zgodziłam się. Scenariusze mogły być naprawdę różne. Czarny to taki, że milczące dziecko zmuszone przez rodziców potraktuje zajęcia jako karę, a ja wyłażąc ze skóry będę próbowała zaszczepić swój entuzjazm do swobodnej twórczości na dowolny temat. Po czym kompletnie wykończona obiecam sobie "nigdy więcej" do kolejnego telefonu.
Tymczasem na miejscu po krótkim wstępie okazało się, że mam do czynienia z osóbką o niezwykłych zdolnościach i osobowości. Ośmioletni człowiek, który precyzją mógłby konkurować z większością dorosłych uczestników. Wyczułyśmy bratnie dusze i znalazłyśmy błyskawiczne porozumienie, a ja nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że właśnie mam przed sobą małego wirtuoza sztuk wszelakich. Takie spotkanie napawa dumą z własnego maleńkiego wkładu w rozwój innej osoby, nawet jeśli było ulotną chwilą. Dla mnie jako instruktora to wrażenia najcenniejsze - błysk w oku podopiecznego, odkrycie i olśnienie "to jest coś dla mnie".
Doświadczyłam tego samego wielokrotnie, nie zawsze po pierwszych kilku godzinach. Czasami moja praca z nowym materiałem była żmudna i wyboista, ale kiedy weszła na właściwe tory okazywała się prawdziwą pasją. Tego Wam właśnie życzę w nadchodzących miesiącach - "olśnień" i zachłyśnięcia się chwilami własnej kreatywności.
Tymczasem poniżej zdjęcia z mojego ulubionego warsztatu o cieniowaniach pittorico, których nikt nie lubi :) ... Uważam, że wyszły genialnie.
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com




2 komentarze:

  1. często w swojej pracy spotykam takich małych wirtuozów i choć staram się nie mieć oczekiwań, to mój mały klient i tak potrafi mnie zaskoczyć swoją kreatywnością, najczęściej na szczęście dla obu stron - pozytywnie :))) a radość z efektów z pracy z dziećmi bezcenna !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pracuję z dziećmi naprawdę niezbyt często i jak tłumaczę komuś, że prowadzę warsztaty dla dorosłych to słyszę "serio? i ktoś przychodzi?" :)

      Usuń

Pin It button on image hover