Przeprowadzka

Od dnia 01.11.2013 nasza pracowniazmienia adres na ul. Piekary 10 m. 3, w Poznaniu. Telefon: 602 210 868. Nie prowadzimy sklepu stacjonarnego, sklep internetowy: www.kreatywnie.com/sklep.

środa, 22 marca 2017

Z przeniesienia

Lubicie czekać 12 godzin, aż coś wyschnie, a później mimo precyzji aptekarza drżeć o wynik? Ja nie :). Przenoszenie grafik to temat o tyle problematyczny, że preparaty bywają kapryśne, wymagają sporej wprawy, a powinny wyjść na kursie osobom kompletnie początkującym. Bo jak tu wypuścić kogoś z dziurawą grafiką do domu? :)
Na szkoleniu z techniki powerprint prawie oniemiałam na widok tego, że są media, które można bezkarnie potraktować żelazkiem, a efektem będzie stabilna i wygodna baza do przeniesienia grafiki.
Dodatkowo wpadł mi w ręce tłoczony, dekoracyjny naturalny papier o niesamowitej strukturze przypominającej drewno. Podczas sobotniego kursu chciałam sobie tylko przygotować tło do dalszej pracy, ale stopniowo wyłaniało się coraz więcej. Tym razem obraz robiłam dla siebie, chciałam już dawno zająć się grafiką z drzewem. Wykorzystałam materiały recyklingowe, ulubiony szablon i powerprint. Projekt warsztatu już jest gotowy, jeśli macie chęć przynieście własne grafiki: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=412

Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com.



poniedziałek, 20 marca 2017

Nie wyrzucaj, wykorzystaj ...

Podczas jednego warsztatu używam średnio kilkudziesięciu pędzli. Stoją w wiaderkach i można po nie sięgać dostosowując rozmiar, miękkość, uchwyt.
Łatwo sobie wyobrazić, że myjąc je hurtowo trudno mi skupić się na dokładnym czyszczeniu każdego z osobna, płukaniu i odsączaniu. Kolejnego dnia zwykle nie zdaję testu na dokładność, bo połowa pędzli jest zwyczajnie lekko usztywniona ... Degraduję je po jakimś czasie do tych gorszych, później do patyn i wosków, ale wyrzucam bardzo rzadko. Skutek jest taki, że na komodzie piętrzą się pojemniki z pędzlami w różnym stanie. Podczas weekendu z Powertexem Ania zainspirowała mnie pomysłem na ich konstruktywne wykorzystanie. Tak powstała postać Pana Pędzla. Od dawna tak dobrze się nie bawiłam robiąc cokolwiek. Dobry humor udzielił się wszystkim, zwłaszcza przy kształtowaniu twarzy.
Z czystym sumieniem mogę zrobić przegląd moich zasobów usztywnionych pędzli i zacząć zastanawiać się nad pędzelkową rodziną :). Projekt warsztatu jest już gotowy: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=413
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com





piątek, 17 marca 2017

2 techniki malarskie, które przydadzą się do stylizacji mebli farbami kredowymi, DIY, tutorial

Początek przygody z farbami kredowymi to zwykle euforia. Jak to, bez szlifowania mogę tak po prostu malować? I nowy mebel będzie funkcjonalny?
Nagle odkrywamy ile przedmiotów mamy wokół siebie i co jeszcze można przerobić. Zanim jednak zabierzecie się za stół czy trzydrzwiową szafę proponuję Wam rzucić okiem na 2 proste techniki malarskie, dzięki którym Wasze stylizacje będą czymś więcej niż zmianą koloru ...

1. Przecierka suchym pędzlem
To technika malarska, która bez użycia papieru ściernego pomaga w uzyskaniu efektu shabby chic. Wystarczy pędzel z włosia szczeciniastego, najlepiej zaokrąglony i umiejętnie nałożona wierzchnia warstwa farby. Chodzi o to, żeby pędzel był prawie suchy, a ilość farby bierze się z ilości pociągnięć. Nie bez znaczenia jest też strukturalny sposób położenia pierwszej warstwy farby, który uwydatnia jasny kolor. Spróbujcie tego samego z kilkoma odcieniami farby kredowej.




2. Podwójne przyłożenie szablonu
Nie będę pisała o samym używaniu szablonów, bo każdy kto był na moich warsztatach widział kolekcję, wie, że zbieram szablony i jestem ich kompletnym fanem. Mam je na meblach, ścianach i drobnych przedmiotach użytkowych. Ciekawe jest natomiast podwójne przyłożenie tego samego szablonu z wykorzystaniem kontrastowych kolorów. Wykonujemy je z małym przesunięciem w taki sposób, że ciemny kolor stanowi rodzaj cienia. Jest do doskonała technika do zastosowania na stylizowanych szyldach i ogólnie w liternictwie, choć nie tylko.






Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com

wtorek, 14 marca 2017

Gościnnie

Miniony weekend był wyjątkowo obfity w imprezy edukacyjne dla instruktorów. Jak wybrać, kiedy każdy temat to nowe warsztaty, fascynujący prowadzący i ogromna ilość inspiracji na przyszłość? Zdecydowałam się na powertex, ponieważ ten warsztat wybrałam już kilka miesięcy temu.
Pobudka o 5.00 rano, prowiant, dziecko pod opieką. Czułam się jakby ktoś podarował mi wyjazd na SPA, choć to bardziej wyjątkowy sposób na wypoczynek.
Uwielbiam uczestniczyć w warsztatach po drugiej stronie, a Ania to instruktorka, z którą współpracuje mi się bardzo harmonijnie i udziela mi się jej spokój :).
To uczucie, kiedy wracasz do domu z kartonem nowych prac, głową pełną pomysłów i kiedy zasypiasz malując w myślach ... :)
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com


czwartek, 9 marca 2017

Pokrewne dusze w jednym miejscu ...

Czy macie czasami ochotę spróbować czegoś nowego, a jednak coś skutecznie Was od tego powstrzymuje? Wiek, to co wypada, odległość, "nie mam czasu", obawa przed ośmieszeniem? Jak każdy miewam podobne przemyślenia, ale staram się z tym walczyć. Odkąd zaczęłam regularnie ćwiczyć i polubiłam sport nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Codziennie spotykam kobiety odważne, dzielne, które w poszukiwaniu pasji często przemierzają naprawdę wiele kilometrów. Jak Ta z poniższego opowiadania ...

Zofia uwielbiała swoją pracę. Czuła się jak poławiaczka pereł. Najbardziej lubiła dzieci trudne, takie które nie mogły rozwinąć skrzydeł, tylko dlatego, że przytłaczała je rzeczywistość postpegeerowskich baraków. Tymi uczniami zajmowała się najchętniej. Przez lata metody pracy stały się jej nawykiem, ale okazało się że już nie pasują do nowej zmieniającej się rzeczywistości. Przeniesiono ją najpierw do biblioteki, a później na wcześniejszą emeryturę.
Była pewna, że ten moment będzie wyjątkowy - w końcu mieć czas tylko dla siebie, nadgonić odkładane lektury, częściej spotykać przyjaciół. Nie wiadomo dlaczego teraz snuła się z kąta w kąt. Trochę rozgoryczona, trochę znudzona sobą. Po kilku tygodniach robienia porządków i czytania dopadła ją apatia. Znalazła na strychu kilka worków z włóczkami. Kiedyś tak bardzo to lubiła, jeden film, jedna czapka, szalik, rękaw. Miękki, jedwabisty materiał pod palcami i powtarzalność jak mantra. Wpisała w przeglądarkę "jak zrobić warkocz" i wśród wielu innych informacji znalazła notatkę o spotkaniu robótkowym. Chwilę się zastanawiała, czy w ogóle wypada jej tak po prostu się pojawić i nad tym, że na pewno będzie tam sama młodzież. Postanowiła jednak od razu iść po bilet na dworzec żeby się nie rozmyślić.
Otworzyła drzwi i aż się cofnęła w pierwszym odruchu. Tyle kobiet, taki gwar, dziergały z wypiekami na twarzy. Weszła do środka i dała się ponieść atmosferze. Kolory, rozmowy, kawa i tyle pokrewnych dusz w jednym miejscu. Będzie tu wracać tak często jak się da, nawet jeśli miałaby jechać ostatnim pociągiem. Nagle stała się bardzo zajętą osobą. Czuła się częścią tej kreatywnej społeczności. Nabrała odwagi, żeby próbować nowych rzeczy i poszukiwać różnych technik. Na warsztatach nie tęskniła za dawną pracą.
***
A poniżej impresje z moich wiosennych zmagań z nowym tworzywem. Żywica perłowa Pentart wymaga pewnej uwagi, ale jeśli nie przegapi się momentu schnięcia pięknie się wygina.
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com





poniedziałek, 6 marca 2017

Lekko i metalicznie, sospeso w drugiej odsłonie

Kontynuując wątek wypukłości, dziś o sospeso w wersji metalicznej. Folię można okleić ne tylko papierem ryżowym, tkaniną czy papierem, ale również szlagmetalem. To doskonałe rozwiązanie do projektów biżuteryjnych, ale przydaje się również w czasie świąt. Trzeba tylko pamiętać, że szlagmetal jest dość ciemny i serwetki stracą barwy. Dodałabym więc papier ryżowy jako podkładkę.
W tym sezonie przemówiły do mnie dwudziestocentymetrowe pisanki z biskwitu i wkradły się elementy mixmediowe. Od jakiegoś czasu testuję intensywnie body gel - nowa pasta żelowa, która doskonale nadaje się jako klej do gazy i tekturek. Wykorzystałam folię sospeso podmalowaną nieregularnie białym podkładem gesso. Farbę metaliczną dodałam zupełnie na końcu.
Okazało się, że zrobienie zdjęcia srebrnym dekoracjom to nie lada wyzwanie ...
Wielkanocne warsztaty o sospeso: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=330
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com



wtorek, 28 lutego 2017

Lekko, przestrzennie, wielkanocnie, DIY, tutorial

Folia sospeso to dla mnie materiał bardzo okolicznościowy. Sięgam po nią przy okazji każdych świąt i dekoracji, które można ukryć w akrylowej bombce lub pisance. Można ją wykorzystać na mnóstwo sposobów i w połączeniu z wieloma materiałami.
Pokazany poniżej papier ryżowy jest jednocześnie delikatny i dość wyraźny po przyklejeniu. Dlatego można go wykorzystać na folii bezpośrednio. Przyklejam motyw wyrwany - dokładnie wytnę go dopiero razem z folią.
Mam taki sposób jeśli chcę, żeby motyw nabrał nieco barw. Przyklejam wtedy na folię najpier ryżowy biały papier, a na na niego motyw.
Klej nakładam dwukrotnie i dobrze suszę. Wycinam motywy i nacinam płatki kwiatów. Folię podgrzewamy od dołu - tam gdzie nie ma papieru. Formuję każdy płatek drewnianymi dłutkami na gąbce. Elementy montuję klejem na gorąco.
Więcej wariantów omówię na najbliższym szkoleniu: http://www.kreatywnie.com/?t=page&s=1&d=330
Pozdrawiam Was serdecznie, Dorota z Kreatywnie.com







Pin It button on image hover